|

Dawno, dawno temu za
lasami za rzekami za wieloma morzami żył sobie dzielny Rycerz o
imieniu Bartuś herbu Wyrwidąb Beżowe Brzdące. Wiadomym było
powszechnie że szczycił się on wielką gorliwością, bohaterstwem i
odwagą w strzeżeniu swojego zamku w grodzie zwanym Wrocławiem.
Będąc młodym pacholęciem używał życia poznając świat mając u boku
swe sługi silnego Momika i mądrego Chochlika Bąbelka. Owi słudzy
towarzyszyli mu wiernie w każdej paradzie rycerzy, podczas których i
młodzi giermkowie okazale prezentowali swe cnoty i zalety.
Wielokrotnie Bartuś udowodnił swe męstwo zdobywając zaszczyty i
westchnienia dam. Nie obyło się również bez najazdów na obce
germańskie ziemie
Gdy uzyskał wiek męski i tytuł rycerza Bartuś zaczął brać udział w
turniejach rycerskich gdzie dzielnie mierzył się z wieloma znanymi i
zacnymi wielmożami Stawał z nimi w szranki a każde zwycięstwo lub
przegraną radośnie świętował ze swoimi sługami.
Wielokrotnie nasz dzielny Sir Bartuś bronił swych włości przed
zbójcerzem Loczkiem i mściwą Kocicą którzy chcieli zawładnąć jego
ziemiami.
Z przyjaciółmi swymi spędzał czas wesoły na psotach i zabawach.
Pewnego razu będąc na Śląskiej Ziemi ujrzał pannę wielkiej urody i
powabu. Dom jej na Śląsku Cieszyńskim stał gdzie pośród wielu sióstr
radośnie spędzała czas na zabawach i lekcjach ogłady. Wysłał tedy
Bartuś swe sługi z misją o rękę panny Coco herbu Gołyski Raj się
starać. Opiekunowie po wielu trudach i przeciwnościach zdołali
wypełnić swą misję. Obietnice i zapewnienia złożone Jej Opiekunowi
połączyły na zawsze Sir Bartusia i Lady Coco.
|